ZUPY

TAJSKA ZUPA Z MAKARONEM RYŻOWYM

7 października 2015
One More Thai_tajska zupa z makaronem ryżowym

Ostro, ostro!

Uwielbiam zaczynać dzień gorącą miską zupy. Czuję wówczas jak mój cały organizm zostaje wprowadzony w ruch, metabolizm się rozkręca, no i „serce rośnie”!. Tajskie zupy kocham nadzwyczaj. Podróżując po Tajlandii, codziennie rano raczyłam się wodnistym i ognistym dobrodziejstwem z makaronem lub ryżem.Najbardziej lubię zupy z makaronem sojowym lub ryżowym. Zawsze ostre! Wyraziste w smaku, okraszone charakterystycznymi przyprawami z Azji. Staram się rano unikać mleka kokosowego, gdyż dla mnie jest za ciężkie o tej porze. Cechą charakterystyczną wszystkich tajskich zup jest słodycz. Tajowie gotujący na ulicy dosładzają zupę zwykłym białym cukrem, Ja staram się słodkość uzyskać z sosu ostrygowego – jeśli jest jej za mało dodaję cukier palmowy. Tajowie jedzą zupy na śniadanie. U nas świetnie sprawdzi się na kolację – TAJSKA ZUPA Z MAKARONEM RYŻOWYM! Oto przepis na dzisiaj:

Składniki na 4 porcje

imbir wielkości kciuka pokrojony na drobne kawałki

pół cebuli

3 ząbki czosnku

3 papryczki chilli

2 łyżki sosu sojowego

1 łyżka sosu ostrygowego

pół białej rzodkiewki

1 duża biała papryka

1/3 pokrojonej w paseczki cukinii

1 łyżka pasty słodko – kwaśnej do zup

garść suszonych krewetek namoczonych przez 10 minut w wodzie

garść bazylii tajskiej – same liście

1 łyżka posiekanego szczypiorku

makaron ryżowy namoczony w zimnej wodzie (pół opakowania)

olej sojowy do smażenia

1 litr wody

Przygotowanie:

Do rozgrzanego rondla wlewamy łyżkę oleju sojowego. W moździerzu ucieramy czosnek, chilli, cebulę i imbir. Wrzucamy na gorący olej mieszając. Dodajemy sos sojowy i ostrygowy. Można dodać odrobinę soku z limonki. Gdy cebulka się lekko zeszkli, wrzucamy pokrojoną na dowolne cząstki białą rzodkiewkę, paprykę i cukinię pokrojoną w drobne paseczki. Mieszamy. Dodajemy pastę słodko – kwaśną do zup. Mieszamy o dodajemy wodę. (1 litr).  Teraz nadszedł czas na suszone – posiekaj je drobno. Teraz jeszcze szczypta cukru, makaron, bazylia i smakuję, czego brakuje. Zabrakło sosu sojowego więc dodaję odrobinę. Na koniec posypuję jeszcze szczypiorkiem lub solonymi orzechami prażonymi. Dzisiaj wolę szczypiorek!

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply Jola 4 kwietnia 2017 at 22:42

    Smacznie wygląda i smacznie się zapowiada, ale jest jak zwykle – przy piątym skaładniku już nie mam cierpliwości dalej czytać. W miejscu, w tkórym na liście pojawiają się obce nazwy produktów, wszystko nie wygląda już tak dobrze. Czy trzeba az tak komplikować? Jak gotować, gdy ma się 20 min na całość i zbyt mało cierpliwości aby obrać ząbek czosnku ..? Poddaję się

    • Daria Ładocha
      Reply Daria Ładocha 5 kwietnia 2017 at 08:31

      Jola właśnie taka jest kuchnia tajska – dużo składników ale 5 minut roboty. Nie da się żadnego pominąć gdyż w imię tajskiej sztuki kulinarnej musimy zestawić ze sobą 5 smaków i każdy składnik jest za coś odpowiedzialny. Przyjedź do mnie na warsztaty tajskie – tam właśnie uczymy się poskromić lęk i znudzenie podczas czytania tajskich przepisów. Zapraszam Cię serdecznie. Po jednych warsztatach będziesz kucharzem tajskim – obiecuję

  • Reply Tomek 31 stycznia 2017 at 16:46

    Witam Pni Dario. Bardzo fajny przepis, jednak może napisze Pani więcej o tej paście słodko-kwaśnej. Co to jest, gdzie kupić lub jak ją zrobić. Pozdrawiam.

    • Daria Ładocha
      Reply Daria Ładocha 1 lutego 2017 at 08:14

      To jest pasta, którą kupiłam w sklepie z etniczną żywnością. Polecam http://www.masala.com.pl – można zamówić i dowiozą w dowolne miejsce w Polsce!

    NAPISZ KOMENTARZ